Maść tygrysia, czyli…

maść z kotkiem
  • Sharebar

Rynek maści rozgrzewających rozwija się niezwykle dynamicznie, poszukując rozwiązania, które mogłoby sprostać naszym oczekiwaniom często dochodzimy więc do wniosku, że nie mamy wcale do czynienia z prostym zadaniem. Bogaty wybór bywa często wcale nie mniej kłopotliwy niż jego brak zwłaszcza, że każdy producent zachwala polecane przez siebie rozwiązanie. Na szczęście, wśród wielu maści rozgrzewających możemy wskazać nie tylko te, których nazwy nic nam nie mówią, ale również te, które z powodzeniem są wykorzystywane już od wielu lat. Wśród nich na szczególne zainteresowanie z naszej strony zasługuje maść tygrysia, z która mieliśmy do czynienia już w drugiej połowie dwudziestego wieku.

W pełni naturalna maść tygrysia nie ma w swoim składzie substancji pochodzenia zwierzęcego. Jej nazwa związana jest przede wszystkim z etykietą maści, na której już od dziesięcioleci widnieje tygrys (nasi starsi krewni pamiętają z pewnością czasy, w których alternatywnie mówiono o rozgrzewającej „maści z kotkiem”). Sam skład maści nie zmienia się zresztą już od stuleci, powstał bowiem na bazie informacji, których jej twórcy dostarczyła chińska medycyna ludowa. O tym, że odkrycia starożytnych Chińczyków nadal znajdują zastosowanie można zresztą przekonać się między innymi analizując właściwości, które charakteryzują omawiana tu maść. Pomaga ona między innymi osobom cierpiącym na bóle głowy, przeziębienia, kłopoty z zatokami oraz katar, może być przy tym stosowana również wówczas, gdy zmagamy się z bólami mięśni oraz stawów, podrażnieniami skóry, bólami krzyża oraz artretyzmem. Jej stosowanie zalecane jest również osobom, które źle znoszą ukąszenia. Maść tygrysia ma w takich przypadkach zastosowanie zapobiegawcze, nie bez znaczenia wydaje się zaś i to, że przyczynia się do tego, że same ukąszenia nie są aż tak dotkliwe. Osoby, które sięgają po maść tygrysią chwalą ją również dlatego, że nie wywołuje ona reakcji alergicznych, co wcale nie jest aż tak częstym zjawiskiem, jak mogłoby się to nam wydawać.

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 0.0/5 (0 oddanych głosów)

Podobne wpisy:

  1. Pokrzywka, czyli alergia skórna
  2. Funkcjonalna i przyjemna kuchnia, czyli jaka?
  3. Psycholog czyli kto?
  4. Dieta maluszka, czyli o karmieniu piersią
  5. Duży czy mały, czyli jaki dom wybrać
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.