Czemu mój samochód dalej nie lata?

  • Sharebar

Wydawać by się mogło, że żyjemy w filmowej przyszłości. Większość gadżetów ze Star Treka takich jak personalne komunikatory (smartphony) czy wideokonferencje (poprzez Skypa) są na porządku dziennym i nikogo nie dziwią. Jednak czy tak jest naprawdę? Telefon powstał w 1876 roku i dalej działa na podobnej zasadzie. Smartphone nie jest rewolucją. Jest ewolucją. Zmienił nieco formę, pozbył się kabla, ale dalej jest to wariacja na temat wynalazku Bella.

To samo tyczy się transportu. Współczesne samochody dostępne w normalnej sprzedaży same się parkują, a nawet potrafią jeździć bez udziału kierowcy po autostradach. Zmieniać pasy, wyprzedzać i kontrolować prędkość „czytając” znaki drogowe (przykład firmy świadczącej usługi transportowe z użyciem nowoczesnych samochodów).

Jednak dalej mają 4 koła na gumowych oponach i zazwyczaj spalinowy silnik. Do sterowania używamy okrągłej kierownicy. Bagażnik znajduje się z tyłu, jednostka napędowa z przodu. Dokładnie jak w Fordzie T którego premiera miała miejsce ponad 100 lat temu.

Chyba wszyscy oglądaliśmy Powrót do przyszłości II. Fabuła tego klasyka dzieje się w przyszłości. W odległym roku 2015. Samoloty latały, tak samo jak deskorolki. Buty wiązały się same, a kurtki dopasowywały automatycznie długość rękawów. Rok 2015 nastał, a żadnego z tych wynalazków dalej nie ma.

Co prawda firma motoryzacyjna Lexus zapowiedziała wprowadzenie do seryjnej produkcji latających deskorolek, jednak działać one będą na zasadzie odpychających się magnesów, czyli w niczym nie będą przypominać filmowego wynalazku. Potrzebować będą metalowego podłoża do działania więc nie możemy w żadnym stopniu mówić o transportowej rewolucji. Raczej o niezbyt potrzebnym gadżecie dla zamożnych.

Czy doczekamy się wynalazku z dziedziny transportu który zmieni zasady gry i postrzeganie komunikacji? Czy ktoś próbuje coś zrobić w tą stronę?

Zacznijmy od najprężniej działającego współczesnego wynalazcy – Elona Muska. Człowiek ten sprawił, że auta elektryczne przestały wyglądać jak zabawkowe kosiarki o zasięgu pozwalającym pokonać połowę drogi do najbliższego sklepu, a zaczęły być bardzo stylowymi limuzynami o przyśpieszeniu godnym bolidów F1 i zasięgu „tradycyjnego” samochodu. Jednak jak już pisałem to tylko ewolucja samochodu. Co z rewolucją?

Hyperloop. Tak nazywa się pomysł pana Muska na rozwój transportu w najbliższej przyszłości. Czym jest? W wielkim skrócie jest to następca pociągu. Idea opiera się na wyeliminowaniu oporów powietrza oraz tarcia w celu zwiększenia prędkości przejazdowej. Jak to zrobić? Zamknąć wagonik pociągu w tubie, z której wypompowujemy część powietrza by drastycznie zmniejszyć ciśnienie. Wagonik zasysa powietrze znajdujące się przed nim i wyrzuca je z pozostałych stron tworząc poduszkę powietrzną. Cała instalacja będzie umieszczona na na słupach co ma ograniczyć koszty budowy linii Hyperloop. Nie będzie potrzebne wyburzanie budynków, oraz wycinanie drzew które mogłyby stanąć na drodze.
Po długich obliczeniach naukowcy Muska doszli do wniosku, że lepsze rezultaty przyniesie podzielenie podróżnych na 28 osobowe grupy, które będą transportowane co kilkadziesiąt sekund zamiast tworzenia wielkich składów na kształt obecnych pociągów. Będą również istniały kapsuły towarowe mieszczące samochód ciężarowy bądź trzy osobówki. „Tiry na tory” w nowym wydaniu.

Wszystkie rury wewnątrz których będą przemieszczać się kapsuły mają zostać pokryte panelami słonecznymi. Dzięki czemu cała sieć będzie działała praktycznie bez nakładów, a wręcz zgodnie z obliczeniami ma produkować nadwyżki energii.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że testowa sieć już powstaje w stanie California. Więc to nie jest pieśń przyszłości. Jest to technologia czekająca za rogiem.

Specjalnie pominąłem najważniejszą informację. Prędkość, bo o to się rozchodzi w tym pomyśle. Polskie Pendolino są zdolne do rozpędzenia się do 250km/h. Hyperloop docelowo ma osiągać 1200km/h, a bilet kosztować 1/4 tego co na tradycyjny pociąg. Pierwsza trasa ma łączyć San Francisco z Los Angeles, a patrząc na poprzednie osiągnięcia Elona Muska ten projekt ma wielką szansę na powodzenie.  To jest właśnie rewolucja.

Autor: MaXX Przeprowadzki

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 5.0/5 (1 oddanych głosów)
Czemu mój samochód dalej nie lata?, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Podobne wpisy:

  1. Podróż koleją transsyberyjską? Czemu nie
  2. Czemu rower, a nie inna aktywność?
  3. Samochód sportowy, nie tyko na weekend
  4. Studia prawnicze i co dalej?
  5. Mój sposób na zniszczone włosy.
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.