Zatrzymaj się na tym wyjątkowym dniu

ślubne
  • Sharebar

Już za zaledwie kilka tygodni będzie miało miejsce wesele (i ślub oczywiście) mojego brata. Właściwie, to jest to raczej odpowiedni czas, koniec września, oby nie zdążyły nadejść pierwsze zimowe mrozy. Sądzę, że są już gotowi, ale czy to mnie oceniać?

Przygotowania ruszyły dość dawno, znana jest już lista gości.
Jak wyobrażam sobie wesele zorganizowane przeze mnie? Nie widzę się w roli Panny Młodej, lecz mogę spróbować sił jako główna zarządzająca.

Przedsięwzięcie odbyłoby się w wytwornej sali, niedaleko lasku. Nie biorę pod uwagę budynku przypominającego drewnianej karczmy, a wyłącznie elegancki obiekt, w którym każdy bez wyjątku czułby się jak w bajce. Na bramie kazałabym przymocować biało-złote wstęgi, na drzwiach umieszczony zostałby szykowny napis witający Parę Młodą, oraz pozostałych- nie wybrałabym kiczowatej czcionki na zwykłej tabliczce. W oknach zawieszone byłyby gustowne firanki, na szybach ponaklejałabym manualnie wykonane serca origami, oczywiście bez zbędnego przepychu, by nie prezentowały się jak zamontowane kraty stalowe. Całe wnętrze ozdobione byłoby wstążkami i mnóstwem balonów.

Początek oczywiście zachowałby znane nam tradycje: chleb i sól, rozbite lampki szampana, pierwszy taniec. Zaraz po zakończeniu owych obrzędów podano by najwyśmienitsze dania, które przerosłyby oczekiwania zebranych. Oczywiście z umiarem, aby chwilę potem zaprosił ich wodzirej do weselnej zabawy. Świętowanie, celebrowanie, tańce i tak kółko. Gdy jedni by odpoczywali, inni bawiliby się w najlepsze, zapominając o całej reszcie. Tak, oprawa muzyczna nie pozostawałaby w najmniejszym stopniu do życzenia. Dzieci nie biegałyby między nogami swoich rodziców, spędzałyby czas w odrębnym pomieszczeniu, gdzie po intensywnych brykach mogłyby po prostu położyć się i zasnąć.

Para Młoda bez przerwy wyglądałaby świetnie, co pewien czas przebywałaby na zapleczu by móc się odświeżyć, pochodzić bez butów, wpiąć dodatkowe spinki, poprawić strój, makijaż. Wieczór okazałby się idealny w każdym calu.

Noc zakończyłaby się dopiero o świcie, ze wschodem Słońca goście byliby już w drodze do swoich domów, aby zregenerować siły na poprawiny. I do pracy.

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 0.0/5 (0 oddanych głosów)

Podobne wpisy:

  1. Ulgi podatkowe – jak się w tym nie pogubić
  2. Wyjątkowy strój w wyjątkowym momencie życia
  3. Tworzenie stron WWW – gdzie się uczyć?
  4. Pilot wycieczek zagranicznych – o początkach w tym zawodzie
  5. Problemy ze spaniem? Koniec z tym!
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.