Amatorski chór kościelny.

  • Sharebar

Muzyka od zawsze towarzyszy człowiekowi i chociaż instrumenty i gusta się zmieniają, to są takie gatunki, które są niezmienne od wieków, np. muzyka klasyczna czy muzyka kościelna. Te przykładowe gatunki właśnie ceni się za ich ponadczasowy charakter i niezmienność od lat.

Mnie właśnie taka muzyka interesuje, zadziwia mnie że coś co zostało stworzone kilka wieków temu, dziś nadal zachwyca i nie nudzi, może dlatego że nie są to utwory komponowane na lato, tylko na lata. Taka muzyka mnie wciągnęła, wiec poszedłem na studia typowo muzyczne chcą związać swe życie z muzyka i tak stałem się dyrygentem, z racji iż nie miałem możliwości zostania dyrygentem profesjonalnego chóru grającego w filharmonii, założyłem swój chór w pobliskiej miejscowości. Ot zwykły mały chór kościelny, który głównie miał uświetniać msze święte. Mój chór początków był złożony z samych kobiet, później doszli mężczyźni więc chór stał się chórem mieszanym, co niezwykle motywująco wpłynęło na moich artystów, którzy zaczęli mocno rywalizować między sobą. Na szczęście była to zdrowa rywalizacja, która zaowocowała większym przykładaniem się do śpiewu i teraz z perspektywy czasu twierdzę, że to był moment przełomowy, bo dzięki temu chór wszedł na wyższy poziom, zaczęliśmy grać więcej, dawać pierwsze koncerty i odnosić pierwsze sukcesy na przeglądach i konkursach chórów. Był to co prawa dość amatorskie imprezy, jednak zwycięstwo zawsze motywuje do działania, a przy okazji zawsze udało się zdobyć jakieś niewielkie pieniądze, dzięki czemu, chór mógł w większym stopniu utrzymywać się samodzielnie, niestety nadal musiałem do tego dokładać, ale pasja i marzenia nie maja ceny, więc tak bardzo mi to nie przeszkadza, bo nie jest to moje źródło utrzymania.

Podsumowując. Obecnie realizuję się moja pasja, dla niektórych być może w nieco śmiesznym wymiarze bo nadal to w pełni amatorski chór, ale sprawi mi on ogromną przyjemność i nie zamierzam z tego rezygnować, a raczej przeciwnie, chcę inwestować w to nadal i czerpać z tego jak najwięcej. Marzy mi się aby to było moje jedyne źródło dochodu, ale to chyba zawsze będzie strefa marzeń.

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 0.0/5 (0 oddanych głosów)

Podobne wpisy:

  1. Sens życia
  2. Fotografia ślubna
  3. Muzyka jest czymś więcej
  4. Nowości filmowe 2012
  5. Zdobywanie doświadczenia zawodowego w liceum
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.