Muszę się przyznać, że jest mi strasznie źle. Po prostu źle. Nie umiem określić dokładnie dlaczego. Nie wiem czy wpływa na mnie napięta atmosfera w pracy, czy to jest po prostu jakieś załamanie związane z jesienno-zimowym przesileniem.
W ogóle uważam, że ten rok powinien się jak najszybciej zakończyć. Nic dobrego mnie nie spotkało podczas tego, mijającego już co prawda, roku. Nawet z najmniejszych rzeczy nie chce mi się cieszyć kiedy przypomnę sobie co działo się kilka miesięcy temu.
Mam nadzieję, wielką nadzieję, że w następnym roku wszystko będzie układało się już po mojej myśli. Planuję zmienić pracę. Może nawet wyjadę za granicę. Tylko nie wiem jak wytrzymałabym bez córki. Mam z nią świetny kontakt. Jest już oczywiście dorosła i ma własne życie. Pamiętam jak była jeszcze w młodszym wieku, jak dojrzewała i wtedy oczywiście miała lepszy kontakt z tatą. Tak to często bywa kiedy córka jest jedynaczką, zawsze lepiej dogaduje się w wieku dojrzewania z ojcem. Przecież mówi się „córka tatusia” i musze przyznać, że w tym powiedzonku jest sto procent prawdy.
Na szczęście teraz, gdy Alicja ma już 27 lat nasz kontakt się zmienił diametralnie. Jesteśmy teraz najlepszymi przyjaciółkami. Bardzo chciałabym wyjechać gdzieś, odpocząć od tego wszystkiego jednak wiem, że będę tęsknić, a najbardziej oczywiście za córka. Wiem, że są telefony, wynalazki takie jak telefonia internetowa, gdzie można dzwonić do siebie dosłownie za grosze, ale boję się, że rozmowy by mi nie wystarczyły.
Przyznam się, że najbardziej boję się samotności. Teraz wiem, że mając jakiś problem mogę zawsze odwiedzić córkę, która pomoże mi i wysłucha mnie. Wiem, że zawsze mogę wypłakać się jej na ramieniu. Gdy będę daleko, to już będzie niemożliwe. Więc czy taki wyjazd nie pogorszy mojego złego samopoczucia?
Alicja oczywiście uważa że nie. Chce żebym w końcu oderwała się od problemów, odpoczęła, bo zasługuję na solidny urlop. Powtarza, że przecież będzie często do mnie dzwonić. Nawet wykupi sobie specjalny pakiet darmowych rozmów do mnie. Tak, jakby rozmowa telefoniczna zastąpiła prawdziwe spotkania z przyjacielem. Ale przecież trzeba się na coś zdecydować. Będę musiała spotkać się z Alicją i ustalić w jakie ciepłe miejsce mam jechać, bo koniecznie muszą to być cieple kraje, które oderwą mnie od tej szarej rzeczywistości.
Podły nastrój
Dodane przez Akorn w dniu 21.12.2009

Kategoria: 
