Flash czyli błyskawica, fiction czyli fikcja

flashfiction
  • Sharebar

Gdyby Flash – superbohater z arcybogatego uniwersum Marvela wydał antologię fantastyki, prawdopodobnie nazywałaby się właśnie “Flash fiction” (również prawdopodobnie napisanie jej zajęłoby mu jakieś trzy minuty, bo potrafi się poruszać z prędkością większą od światła). Ten artykuł jednak nie będzie o jego domniemanej prozie…Artykuł będzie o gatunku opowiadań, powiązanym z szeroko rozumianą fantastyką naukową. Tak jak w poezji występują rozmaite “typy” wierszy, jak na przykład sonety, tak samo w przypadku prozy zdarza się, że autorzy stawiają sobie takie czy inne ograniczenia i w ten sposób tworzą gatunek. Taki jak na przykład flash fiction. Flash fiction to opowiadanie, które musi mieć nie więcej niż tysiąc słów. Uprawianie go nigdy nie stało się ani najprawdopodobniej nie stanie bardzo popularne, ale jednak znajduje swoich amatorów. Na zachodzie pisaniem tej odmiany prozy bawił się Gene Wolf. Nasze rodzime pismo “Nowa Fantastyka” około dziesięć lat temu regularnie publikowała dział z krótkimi, zajmującymi pół strony opowiadaniami (dział był zatytułowany “Short fiction” co jest lekką ironią, bo “Short story” to po angielsku po prostu opowiadanie). Wiem też, że flash fiction pisał też sławny na cały świat Jacek Dukaj, ale tutaj należy zapytać, czego on właściwie nie pisał. Ma już na swoim koncie dziesiątki książek oraz takie cuda jak na przykład antologia recenzji nieistniejącej prozy.

Flash fiction, ze względu na nazwę, bywa mylone z fan fiction – czyli opowiadaniami inspirowanymi dziełami znanych i poczytnych twórców. Te dwa gatunki rzeczywiście często na siebie zachodzą, bo flash fiction zupełnie swobodnie może być fan fiction. Chociażby dlatego, że tak jest łatwiej. Jeśli odnosisz swoje opowiadanko do czegoś, co już istnieje w literaturze, np. historii hrabiego Draculi, nie tracisz cennych słów na wprowadzanie czytelnika w świat swojego opowiadania.

 

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 0.0/5 (0 oddanych głosów)

Podobne wpisy:

  1. Flash a pozycjonowanie.
  2. “Kapuściński non-fiction” Artur Domosławski
  3. Darmowe strony internetowe to nie fikcja
  4. Wizaż czyli kiedy makijaż staje się sztuką
  5. Martwa natura czyli fotografia przedmiotów.
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.