Embargo na polskie jabłka

  • Sharebar

O owocach w ostatnich czasach stało się bardzo głośno ze względu na embargo, jakie nałożyła na nas Rosja. Niestety odbije się to dość mocno na finansach osób, które prowadzą tego typu działalność. Problem jest naprawdę bardzo duży i nikt nie wie jak sobie z nim poradzić. Widać jak sadownicy pakują owoce w skrzyniopalety i wywożą na pola żeby wyrzucić. To straszny widok, ale właśnie tak się dzieje. Nic nie można na to poradzić jedyne, co pozostaje to czekać na to, co się będzie działo w najbliższych miesiącach. Na pewno zjedzenie jabłek tak jak namawiają nas rządowe agencje nic nie da, bo jesteśmy wstanie przetworzyć jedynie 10% tego, co kupowała Rosja.

Gorzej, że za rok sytuacja będzie taka sama, bo nic nie wskazuje na to żeby coś się w tej kwestii zmieniło nagle na lepsze. Rosja bardzo szybko podpisze kontrakty z Chinami i nasi sadownicy bardzo mocno na tym ucierpią. Niewielu z nich jest wstanie utrzymać się jedynie ze sprzedaży w naszym kraju. Poczynili oni wiele inwestycji, które kosztowały ich krocie, mają pozaciągane kredyty, które trzeba spłacać. Dzisiaj jeszcze się ktoś nimi interesuje, ale za rok czy dwa żadna telewizja nic już nie będzie o tym mówiła. Wiele firm zbankrutuje i ich cały sprzęt pójdzie na licytacje. Szkoda, że tak się to zakończy, ale prawa rynku są nieubłagane i słabszy zawsze musi ustąpić silniejszemu.

W sadach widać nowoczesny sprzęt, który pomaga przy zbieraniu owoców, ale i tak większość osób musi pracować ręcznie, bo nie ma tak dobrze żeby owoce zbierała maszyna. Człowiek zna się na tym o wiele lepiej. Siedzi taka osoba i zbiera cały dzień owoce i warzywa. Do zbioru używane są albo plastikowe pojemniki albo skrzynki. W drewniane raczej się nie inwestuje, bo szybko gniją. Duża partia owoców czy warzyw przesypywana jest do skrzyniopalet plastikowych i jedzie do odbiorcy. Używane są również palety przemysłowe czy zwykłe palety plastikowe.  Sadownicy idą z postępem, dlatego inwestują w tworzywa sztuczne, bo to im się bardziej opłaca. Paleta czy pojemnik wytrzymują o wiele więcej i nie trzeba się martwić, że stoją na deszczu albo na śniegu i coś złego będzie się z nimi działo. Jeśli przemysł sadowniczy zacznie upadać to wiele firm produkujących różnego rodzaj sprzęt będzie miało wielkie problemy. Niestety jedni pociągną za sobą drugich, a to oznacza spore straty dla całego państwa, które głównie żyje z podatków. My również odczujemy upadki firm, bo zwiększy się bezrobocie. Jak widać jedna decyzja o embargu może spowodować straty dla setek tysięcy ludzi w całym naszym kraju.

VN:F [1.9.17_1161]
Ocena: 5.0/5 (1 oddanych głosów)
Embargo na polskie jabłka, 5.0 out of 5 based on 1 rating

Podobne wpisy:

  1. Polskie podróżowanie
  2. Agromarket i polskie rolnictwo
  3. Ustalenie ojcostwa a polskie prawo
  4. Polskie oświetlenie.
  5. Polskie prawo spadkowe
Komentarze i pingowanie jest obecnie wyłączone.

Komentarze są wyłączone.